To, w jaki sposób kreujemy siebie i nasze relacje z innymi w pracy ma niemały wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani. Zarówno agresywne zachowanie, jak i uległa postawa mogą zaowocować niepotrzebnym i niechcianym konfliktem: ze współpracownikami albo z samym sobą. Nie od dziś wiadomo, że złotym środkiem w tym przypadku jest asertywność. Ale osiągnąć stan upragniony nie jest łatwo…
Asertywność to zachowanie, dzięki któremu ludzie łatwiej wyrażają swoje myśli, preferencje, żądania, nie odczuwają przy tym dyskomfortu, nie tracą pewności siebie i nie krzywdzą drugiej osoby.
Zachowanie asertywne należy stanowczo oddzielić od postaw agresywnych i uległych. Agresywność to nadmierna pewność siebie wyrażająca się lekceważeniem opinii innych osób i narzucania im swojego zdania. Uległość z kolei to kompletny brak wiary w siebie i we własne możliwości, respektowanie zdania innych, bez względu na to czy się z nim zgadzamy czy nie, rezygnacja z własnych potrzeb na rzecz pragnień pozostałych.
Prawa asertywności definiowane są wielorako. Robert Sharpe (dyrektor Instytutu Terapii Behawioralnej) ujmuje je następująco:
Masz
prawo do zmiany zdania;
prawo do popełniania pomyłek;
prawo do podejmowania decyzji lub wypowiadania opinii bez konieczności ich uzasadniania,
prawo do powiedzenia „nie wiem” i „nie rozumiem”;
prawo do przeżywania i wyrażania uczuć, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, bez jednoczesnego oceniania tego jako słabości lub czegoś niewłaściwego;
prawo do nieangażowania się w problemy innych ludzi, jeśli nie mamy na to ochoty;
prawo do odmowy;
prawo do oceniania siebie i własnego postępowania i do ponoszenia konsekwencji własnych działań;
prawo do bycia sobą bez konieczności podejmowania działań na rzecz innych ludzi;
prawo do robienia tego wszystkiego bez konieczności podawania uzasadnień.
Asertywność to także sztuka mówienia „nie”. Nie możemy pozwolić przecież na to, by bez przerwy wypełniać obowiązki przynależne naszemu współpracownikowi bądź zostawać po godzinach tylko z tego względu, że nasz szef ma takie widzimisię. Należy odróżnić pomoc koleżeńską i zadania leżące w ramach naszych obowiązków od wykorzystywania.
Postawa asertywna powinna jednak kiełkować stopniowo, powoli się rozwijać. Wszelkie drastyczne zmiany z pewnością zostaną odebrane negatywnie. Nie da się z dnia na dzień zmienić z potulnego baranka w drapieżnego wilka.
Każdy przed kim pojawia się zadanie stania się asertywnym pracownikiem ma twardy orzech do zgryzienia. Jak w przypadku nauki każdej nowej rzeczy, należy uzbroić się w cierpliwość. Jedno jest pewne, asertywność w pracy na dłuższą metę, na pewno popłaca.
Pozdrawiam
Doradca zawodowy